Rising to the challenge

Dorastanie do wyzwania

Czternaście lat temu zacząłem czytać o zmianie klimatu – w czasie, gdy niewielu ludzi było świadomych tego problemu. Jako fotograf zajmujący się środowiskiem naturalnym postanowiłem coś zrobić. Zorganizowałem specjalną sesję zdjęciową poświęconą zmianie klimatu na Alasce. Udokumentowałem odwrót lodowca, topnienie wiecznej zmarzliny, pożary lasów i marsz na północ kornika drukarza. Jeden z aspektów tej podróży pozostał ze mną na zawsze w moich myślach. Spędziłem tydzień na małej wyspie między Alaską a Syberią, zwaną Shishmaref. Ta oddalona wyspa (co roku więcej ludzi wspina się na Mount Everest niż odwiedza Shishmaref) jest domem dla ok. 600 Inuitów. Jako że są oni myśliwymi-zbieraczami, ich emisja dwutlenku węgla jest znikoma. Przybywając tam kilkakrotnie, po raz pierwszy w życiu zdałem sobie sprawę, że ci, którzy są najmniej odpowiedzialni za zmiany klimatyczne - są najbardziej nimi dotknięci.

Domy Inuitów były podmywane przez morze, ponieważ lód, który wcześniej normalnie formował się wokół ich ojczystej wyspy pod koniec września, nie pojawiał się chyba aż do świąt Bożego Narodzenia. Wszystkie burze nie napotkawszy zapory lodowej, uderzały w duże fragmenty wyspy. Miałem zaszczyt spotkać się tam z J. J. Weyiouanna, który jest uznawany za pierwszego uchodźcę z powodu zmian klimatu.

Wróciłem z Alaski i - będąc świadkiem tak wielu oczywistych oznak zmian klimatycznych i szybko zmieniającej się Arktyki - postanowiłem kontynuować dokumentowanie tej historii.

Następną podróż odbyłem do Tuvalu, małego kraju na koralowym atolu, który był zalewany z powodu podnoszenia się poziomu morza. Jest to jeden z najmniejszych krajów na świecie, który prawdopodobnie całkowicie zniknie z powodu zmian klimatycznych. Termin mojej podróży był zbieżny z występowaniem największych przypływów w roku. To, co widziałem, było przerażające: podczas kulminacyjnej płaskiej fali spokojnego morza, środek wyspy był 4 stopy (ok. 120 cm) pod wodą.

Dwie podróże i wiedziałem, że to musi być praca mojego życia. Następnie spędziłem kolejne trzynaście lat mojego życia podróżując po wszystkich kontynentach, aby udokumentować wpływ zmian klimatycznych i jednocześnie powstanie źródeł energii odnawialnej. W tym czasie widziałem więcej obrazów zniszczenia środowiska naturalnego niż chciałbym zapamiętać, ale widziałem też wiele oznak nadziei, gdy społeczności spotykają się w celu rozwiązania problemu.

Podczas czternastu lat zgromadziłem największą na świecie kolekcję zdjęć dokumentujących zmiany klimatyczne i nadszedł czas na zestawienie najlepszych 500 w książce. Udana kampania crowdfunding’owa pozwoliła zebrać fundusze wystarczające do samodzielnego opublikowania "Images From a Warming Planet".

Wydana książka uzyskała niesamowite recenzje. Jonathon Porritt nazwał ją "niezwykłą kolekcją obrazów i potężnym wezwaniem do działania". Sir Tim Smit: "Ten wspaniały esej, złożony ze zdjęć, rzuca rękawicę; wybór należy do nas, ale skala problemu jest tutaj widoczna". Emma Thompson: "Ta książka jest lekturą podstawową".

Zobowiązałem się poświęcić resztę moich dni na staraniach w komunikowaniu potrzeby pilnych i skutecznych działań. Jest to nasza jedyna szansa, aby uniknąć najgorszych skutków zmian klimatycznych. Udokumentowanie zmian klimatu na wszystkich kontynentach planety było ambitnym przedsięwzięciem, a mój następny plan jest równie ambitny. Musimy sprawić, aby decydenci naprawdę zdali sobie sprawę z problemu. W tym celu chciałbym przekazać kopię książki każdemu parlamentarzyście w Zjednoczonym Królestwie i, jeśli to możliwe, każdemu światowemu liderowi. Po samodzielnym sfinansowaniu całego etapu dokumentacji fotograficznej potrzebuję sponsora, który pokryje ten następny istotny etap projektu.

Otrzymałem ogromne poparcie tysięcy ludzi z Linkedin, którzy pomogli rozpowszechniać przesłanie. Teraz apeluję: czy jest ktoś, kto chciałby pomóc, a może firma, która chciałaby umieścić swoje logo w tym projekcie i popierać go? Mam nadzieję, że razem możemy wiele dokonać.

Jako ostatni przypis w książce "Images From a Warming Planet" tuż przed oddaniem jej do druku, umieściłem zasłyszaną informację, że społeczność Inuitów w Shishmaref głosowała za porzuceniem wyspy, która była ich domem przez tysiące lat.

Ashley Cooper jest profesjonalnym fotografem, który spędził ostatnie 14 lat dokumentując wpływ zmian klimatu na świat. Ashley prowadzi również stronę www.globalwarmingimages.net - jedyną na świecie agencję fotograficzną dokumentującą zmiany klimatu.

Impact jest dumny z tego, że może wspierać inicjatywę Ashley’a.